Choroba to nie Ty

WESTF08968Ogromnym problemem chorych na RZS jest nieprzewidywalność rozwoju choroby oraz radzenie sobie z przewlekłymi dolegliwościami bólowymi. Kto nie zna silnego i nieprzemijającego bólu, nie umie sobie tego wyobrazić.

Leki przeciwbólowe uśmierzają ból, ale nie zawsze całkowicie go znoszą. Jeżeli cierpisz, tylko przez pewien czas będziesz mówić o swoich dolegliwościach, a po jakimś czasie ograniczysz wspominanie o nich. Jednak ból pozostaje. Jeśli przestajesz mówić o bólu, otoczenie sądzi, że czujesz się dobrze.

Osoby zdrowe często twierdzą, że do bólu można przywyknąć. Nic bardziej mylnego. Owszem, można nauczyć się z nim żyć, ale to nie znaczy, że osoby chore przestają go odczuwać i że nie jest on uciążliwy. Fakt – ciągłe narzekanie prędzej spowoduje ignorowanie Twojego wołania o pomoc, niż niesienie Ci pomocy.

Walka z bólem czy chorobą nie ma większego sensu. Samo słowo „walka” zakłada przegraną. Oznacza to, że podczas walki są minimum dwie strony konfliktu: choroba – pacjent i jedna z nich musi przegrać. Przy założeniu, że RZS można jedynie zaleczyć, przegranym jest pacjent.

Ale to nie oznacza, że chorobie trzeba się poddać. Przeciwnie. Nie godząc się na nią, możesz nauczyć się z nią żyć. Energię i siłę przeznaczone na walkę lepiej wykorzystać na szukanie pomocy i jak najskuteczniejszego leczenia. Człowiek spełnia się w życiu przez realizację wyznaczonych sobie zadań. Tylko działanie celowe nadaje życiu sens!

Wiek nie ma znaczenia – liczysz się Ty

WESTF08943Dzieci choroby traktują jako swoistą normę. Ich reakcje warunkowane są jednak postawą najbliższych im osób, czyli rodziców i rodzeństwa. Dzieci chore często szybciej niż ich rówieśnicy dojrzewają emocjonalnie. Wymaga tego od nich radzenie sobie z bólem i dysfunkcją. To jednak głównie od reakcji rodziny zależy, jak dziecko poradzi sobie z trudnościami dnia codziennego.

Niepełnosprawność największe spustoszenie sieje w psychice człowieka młodego, w wieku dojrzewania, kiedy to ciało i atrakcyjność fizyczna są dla niego tak bardzo ważne. W tym momencie życia zwykle pojawia się kryzys psychiczny i bunt przeciw chorobie. Młody człowiek nie chce pogodzić się z faktem, że – w subiektywnym odczuciu – jest mniej atrakcyjny dla otoczenia. Poczucie mniejszej wartości skutkuje rezygnacją i wycofywaniem się z aktywności życiowej. W takim momencie niezbędne jest wsparcie otoczenia i często pomoc psychoterapeutyczna.

Jeszcze inaczej problem ten przeżywają osoby starsze. W odczuciu społecznym są one najmniej poszkodowane, jako ogólnie mniej sprawne i cierpiące na wiele chorób. Można czasem nawet usłyszeć, że taka osoba już przeżyła swoje dobre lata. Otoczenie jest względem osób starszych najmniej empatyczne i często czują się one samotne, nawet wśród bliskich. Bezczynność wzmaga świadomość bezradności i bycia niepotrzebnym, a w skrajnych przypadkach prowadzi do poczucia bycia ciężarem dla rodziny. Osoby starsze, jak każdy człowiek, chcą być potrzebne. W przeciwnym wypadku tracą poczucie sensu życia.

W szpitalu też można poczuć się bezpiecznie

obraz_80Hospitalizacja jest trudna dla wszystkich pacjentów, niezależnie od wieku. W szpitalu poznajesz osoby, u których przebieg choroby dokonał większych niż u Ciebie spustoszeń w organizmie. Często uważniej słuchasz tych, z którymi dzielisz salę, niż personelu medycznego. Takie porady mogą być tragiczne w skutkach.

Choroba zawsze przebiega w sposób bardzo indywidualny i nikt nie musi doświadczać tego, co Ty, a Ty tego, czego doświadczyli inni. Prognozowanie pogorszenia stanu zdrowia odbiera nadzieję i siłę do radzenia sobie z chorobą. To z kolei może powodować poddanie się chorobie i rezygnację z aktywności życiowej w oczekiwaniu na pogorszenie stanu zdrowia.

Przebywanie wśród osób cierpiących na podobne dolegliwości ma jednak i swoją dobrą stronę. W takim otoczeniu można poczuć się bezpiecznie w poczuciu bycia zrozumianym. Innym chorym nie trzeba tłumaczyć swoich trudności, potrzeby wsparcia czy pomocy.

Przebywając w otoczeniu innych chorych, możesz zacząć obniżać wymagania względem siebie, funkcjonując na miarę swoich możliwości lub nawet nieco poniżej. Możesz zatem odstąpić od standardów, jakie wyznaczają w życiu codziennym osoby zdrowe i sprawne. To również jest rodzaj odpoczynku.

Opracowanie mgr Ida Dobrucka

Ostatnia aktualizacja: Grudzień 2013

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce cookies.

Nie pokazuj więcej tego komunikatu.