Gotowanie dla całej rodziny a leczenie ŁZS

Poruszyć ŚwiatŁuszczycowe zapalenie stawówGotowanie dla całej rodziny a leczenie ŁZS

Wydaje się, że wprowadzenie nowych reguł odżywiania wspierającego leczenie ŁZS jest skomplikowane i wymaga wyodrębnienia posiłków tylko dla osoby dotkniętej chorobą. Nic bardziej mylnego. W prosty sposób do codziennej diety całej rodziny można włączyć produkty wspomagające leczenie ŁZS, a jednocześnie przyczyniające się do lepszego stanu zdrowia pozostałych członków rodziny.

Wiele badań naukowych potwierdza jednoznacznie, że już niewielkie modyfikacje w stylu życia mogą przynieść ogromne rezultaty. Nie trzeba dokonywać wielkich rewolucji, bo zmęczenie ilością i wielkością zmian szybko sprowadzi nas na poprzednią drogę. Kilka najważniejszych zasad, wprowadzanych stopniowo, aż do momentu utrwalenia się jako nawyki, może zapewnić całej rodzinie więcej zdrowia nie tylko teraz ale przede wszystkim w przyszłości.

Zdrowe tłuszcze.

Tłuszcze w codziennej diecie są najprostsze do zmodyfikowania. Wystarczy wprowadzić oliwę z oliwek zamiast wszelkich innych tłuszczy do sałatek i do smażenia. A do ewentualnego smarowania pieczywa odrobinę masła koniecznie BEZ DODATKÓW! Oliwa z oliwek jest bogata w jednonienasycone kwasy tłuszczowe, które obniżają poziom złego cholesterolu (LDL) nie wpływając na poziom dobrego cholesterolu (HDL), chroniąc w ten sposób przed miażdżycą. Ważna jest jakość oliwy z oliwek, na którą koniecznie trzeba zwrócić uwagę, wobec wielu zdemaskowanych już oszustw na rynku i wprowadzaniu bardzo złej jakości oliwy z oliwek lub mieszanek z innymi olejami. Jakość oliwy z oliwek określana jest kwasowością, im niższa (poniżej 1%, są oliwy z oliwek o kwasowości 0,3%) tym lepiej. Oliwa z oliwek w porównaniu z innymi tłuszczami (oleje roślinne, masło, smalec) nadaje się najlepiej do smażenia, ponieważ dzięki dużej zawartości antyutleniaczy i kwasu oleinowego jest bardzo stabilna w wysokich temperaturach. Jej poziom dymienia (moment, w którym zaczyna się degradować i wyzwalać substancje rakotwórcze) wynosi przeciętnie 210 st. C, podczas gdy inne tłuszcze rozpadają się w temperaturze poniżej 180 st. C. Oleje produkowane przemysłowo są najczęściej rafinowane, czyli poddane wysokiej temperaturze i działaniu rozpuszczalników chemicznych, co powoduje, że zawierają pewną ilość toksyn. Ponadto, jeśli używa się ich do smażenia, to dodatkowo niszczy się zdrowe nienasycone niezbędne kwasy tłuszczowe zmieniając je na szkodliwe i niebezpieczne tłuszcze trans. Oleje roślinne mają bardzo dużo tłuszczów omega-6, których nadmiar jest szkodliwy (właściwa proporcja z kwasami omega-3 to 2:1).

UWAGA – MOŻNA ODNIEŚĆ TUTAJ LINK DO TEKSTU O SKŁADNIKACH ODŻYWCZYCH W ŁZS GDZIE DOKLADNIE TO OMÓWIŁAM).

Jajka każdego dnia.

Mitów na temat tego czy jedzenie jajek sprzyja zdrowiu czy nie, krąży bardzo dużo. Fakty są takie, że jajka są skarbnicą wartościowych składników, w tym szczególnie potrzebnych w diecie wspomagającej ŁZS witamin A i D. Zatem warto wdrożyć je do codziennej diety. Tym bardziej, że dają bardzo dużo możliwości przyrządzania i można je dołączyć właściwie do każdego posiłku w ciągu dnia. Jedno jajko kurze ugotowane to aż 13g białka, co dodatkowo pomaga dostarczyć z dietą tego, czego w diecie współczesnej mamy za mało. Białko w każdej możliwej postaci dobrze jest dodawać do każdego posiłku. Może to być chudy twaróg, jogurt, wspomniane jajka, chude mięso, rośliny strączkowe. Należy obliczyć swój wskaźnik białkowy (czyli dzienne zapotrzebowanie na białko dla swojego organizmu) i przestrzegać zalecanej ilości. Ma to szalenie duże znaczenie w procesie regeneracji i odnowy komórkowej, ale przede wszystkim jest pomocne w zachowaniu optymalnej sylwetki i sprawnej odporności organizmu.

Kasze zamiast ziemniaków.

To również prosta do wdrożenia zmiana. Kasze, ryże, pełnoziarniste makarony można stosować jako dodatek do głównego dania obiadowego, ale też doskonale komponują się z każdą sałatką, są świetnym dodatkiem do zup mlecznych, dużo zdrowszym niż popularne płatki śniadaniowe. Warto wiedzieć, że kasza kuskus zawiera więcej białka niż inne kasze czy ryż, a dzięki wyjątkowo prostemu przyrządzaniu może być gotowa w kilka minut. Jeśli chodzi o ryż, najmniej wartości odżywczych ma biały, często chemicznie oczyszczany, którego ziarna są całkowicie pozbawione najbardziej wartościowej otoczki. Najlepiej wybierać ryż brązowy. Szybko się go przyrządza gotując w dużej ilości wody (proporcja 4:1) przez 20 minut i odcedzając, zamiast tradycyjnie w proporcji 2:1 do wchłonięcia całej wody. Równie wartościowe są ryż dziki, ryż czerwony, a także ryż basmati z ekologicznych upraw. Przy tak dużym wyborze kasz i ryżów na rynku, po pewnym czasie w rodzinie ustalą się ulubione gatunki i sposoby przyrządzania doskonale zastępujące ziemniaki i dania mączne typu kopytka, pierogi, kluski, które dbają niestety głównie o wzrost masy ciała, a nie dostarczenie wartości odżywczych.

Owoce tylko przed południem. Warzywa do każdego posiłku.

Zawierają ogromnie dużo wartościowych witamin, ale jednak są bombą cukrów. Warto wybierać te, które są sezonowe w naszym regionie. Można traktować je, jako odrębną przekąskę lub dodawać do posiłków. Chudy twaróg z dodatkiem sezonowych owoców, odrobiną jogurtu naturalnego, orzechów i kostką gorzkiej czekolady stanowi słodką alternatywę śniadania, dostarczając wszystkich wartości odżywczych. Cukry są paliwem szybkiego spalania i wymagają aktywności, żeby zostać zużyte. Spożywane wieczorem, gdy organizm jest najmniej aktywny, przekażą węglowodany do zmagazynowania w postaci tłuszczów. Do tego pobudzają insulinę, hormon, który ma decydującą rolę wobec wielu procesów zachodzących w organizmie a szczególnie tych związanych z trawieniem. Owoce są też znakomitą alternatywą słodyczy, wciąż jednak należy pamiętać, że zjadamy je nie później niż do godz. 15. Natomiast warzywa powinny zamieszkać na talerzu już na zawsze i do każdego posiłku. Pomidor, ogórek, papryka, wszelkiego rodzaju sałaty, natki. W sezonie letnim rzodkiewki, kalarepy, kapusta w każdej postaci, buraki czerwone utarte na surowo, lub w plastrach, kalafiory i brokuły i każdy inny rodzaj warzyw, jakie są w zasięgu ręki i pomysłów powinny wypełniać talerz do połowy, pozostawiając drugą połowę na pozostałą część każdego posiłku. Warzywa zawierają najwięcej fito składników, które pomagają wchłaniać się witaminom i są niezbędne dla ochrony organizmu. Przekąski z marchewki, selera naciowego lub korzeniowego, surowego korzenia pietruszki są skarbnicą odżywczą, a mogą być ratunkiem w ciągu dnia, gdy chęć sięgnięcia po fastfooda jest największa.

Ryby i owoce morza.

To są doskonałe źródła kwasów omega-3, białka, glukozaminy. Jeśli dotychczas ryby były tylko w piątek i do tego z głęboko mrożonych filetów bądź kostek, warto wdrożyć przynajmniej dwa posiłki rybne w tygodniu. Ryby należy kupować świeże, a najlepszą formą spożycia jest jedzenie ich na surowo. W pierwszych krokach warto, jako sposób ich przyrządzania wybrać pieczenie w miejsce smażenia. Kawałki mięsa ryb doskonale pasują do sałatek, szczególnie ze świeżym szpinakiem, serem pleśniowym, orzechami i kryształkami owoców granatu, wszystko wystarczy przyprawić solą i pieprzem oraz pokropić sokiem z cytryny. Danie proste w przyrządzeniu (można wykorzystać mięso ryby z dnia poprzedniego), szybkie, smaczne i zdrowe.

Woda dla zdrowia.

Każdy wie, że przeciętne spożycie płynów w ciągu dnia dla dorosłej osoby to 2,5 litra. Jednak często zapominamy, że najlepszym źródłem tych płynów jest czysta woda. Przede wszystkim jest ona bezpośrednio w organizmie wykorzystywana, jako woda funkcjonalna, czyli ze 100ml wypitej wody mamy 100ml wody w organizmie. Nie dzieje się tak z napojami słodzonymi i sokami owocowymi. 100ml wypitego soku owocowego, daje dla organizmu już tylko 70ml wody, ponieważ pozostałe 30ml jest zużyte do „oczyszczenia” płynu z cukrów, metabolizowania ich i „wyprodukowania czystej wody funkcjonalnej. Również kawa, herbata i alkohol (nawet lampka wina do obiadu) mają wpływ na wzrost odwodnienia organizmu, ponieważ wpływają na hormon zwany wazopresyną regulujący wydalanie moczu. Nawilżony organizm, to przede wszystkim sprawnie funkcjonujące organy, w tym mięśnie a także wspomaganie nawilżania skóry i stawów. W upalne dni spożycie wody powinno wzrosnąć nawet do 3-4litrów dla dorosłej osoby. Najprostszą metodą nauczenia się picia wody, jest zaznaczanie w ciągu dnia ilości wypitych szklanek. Są już dostępne aplikacje na telefon, które przypominają o konieczności wypicia kolejne szklanki, i umożliwiają odznaczanie tego faktu. Na początek warto się obserwować, aby zobaczyć, jakie faktycznie ilości wypijamy, potem wystarczy co kilka dni podnosić poprzeczką o jedną szklankę, aż dojdziemy do ok. 10-12 szklanek wody co powinno być standardem dla każdego dorosłego. Woda doskonale pomaga też w transportowaniu substancji odżywczych, tam gdzie są one niezbędne, zatem jeśli już zadbaliśmy o dostarczanie do organizmu tego, co potrzebuje pijąc odpowiednio dużo wody, pomożemy mu jeszcze z tych substancji w pełni korzystać.